Francziszkańskie Spotkanie Nłodych

Do najbliższego letniego spotkania Młodych pozostało 136 dni

Najpiękniejszy Boży Koniec Świata - świadectwo

W podróży od wczesnego ranka, trochę zmęczeni upałem, z pomocą braci franciszkanów dotarliśmy na Górę – Górę Kalwarię Pacławską. W drodze z dworca w Przemyślu, po 25 km drogi, spotykaliśmy znajomych wdrapujących się pod górę o własnych siłach. Bracia zabierali do samochodu wszystkich.

Na szczycie... Ach! Wszędzie pełno słońca, w małych ogródkach wokół małych domków piękna lipcowa zieleń. W dal rozciągają się pasma majestatycznych gór. A nad całym tym cudownym światem króluje Piękna Pani – Matka Słuchająca. Jej Sanktuarium wspina się w stronę nieba. Weszłam do środka – bardzo dobrze znany zapach starych murów, świec, drewnianych ław wymieszany z wonią kalwaryjskiego powietrza. Bez mojego większego wpływu serce samo się rwało, by paść na kolana przed Matką w złotej szacie i przed Synem na jej ręku.
Kalwaria Pacławska - wschód słońca - lipiec 2008
A potem spotkaliśmy dobrze znanych nam ludzi. To niesamowite, że przez cały rok się nie widujemy, a pod koniec lipca wszyscy zjeżdżają się na Kalwarię Pacławską. Wśród szczerego śmiechu, pytań „co u ciebie?”, pętli uścisków – powitaniom nie było końca. Wspólny obiad jeszcze bardziej pozwolił na zawiązanie wspólnoty, by już po nim zebrać się w sali prób i rozpocząć ciężką pracę i piękną służbę muzyków. I tak do południa 26 lipca grupa plastyczna dekorowała ołtarz, bracia nowicjusze budowali scenę, panowie akustycy podłączali nagłośnienie, a my pracowaliśmy nad oprawą muzyczną. W recepcji urwanie głowy, setki młodych ludzi odnotowywało swoją obecność i maszerowało na pole namiotowe.
Kalwaria Pacławska - widok  na Sanktuarium z sadu
Wybiła godzina 15.00, godzina rozpoczęcia 19 Franciszkańskiego Spotkania Młodych pod hasłem „Z Franciszkiem i Klarą... dostrzegamy Chrystusa w ubogich”, godzina rozpoczęcia czasu refleksji, modlitwy i radości. Młodym zostały przekazane klucze do bram Kalwarii. W dniach 26-31 lipca to oni są gospodarzami kalwaryjskiego wzgórza. Po raz pierwszy zabrzmiał hymn Spotkania, ponad 900 osób odśpiewało:

W pełni ufności patrzeć w Twoje oczy,
Widzieć w nich swego brata odbitą twarz,
Z zadziwieniem dotykać
rany Twojego boku
I z nadzieją budować lepszy świat!
Rozpoczęcie 19 FSMu
Wspólnotą jaką zawiązaliśmy, otoczyliśmy Stół Eucharystyczny, aby wysłuchać homilii metropolity przemyskiego abpa Józefa Michalina: „Zarzućcie sieci...”, i rozpocząć ten czas w bliskości z Chrystusem.

Te kilka dni były czymś, czego nie da się tak po prostu opisać. Ojciec Piotr Reizner OFMConv, Szef Spotkania, zorganizował ten czas w sposób nie tylko mądry, ale też atrakcyjny dla młodych ludzi. Nie brakło koncertów znanych zespołów chrześcijańskich jak Fioretti, ARMIA, Adam Rymarz, Full Power Spirit.
Koncert zespołu ARMIA - FSM 2006
Szaleństwo na placu kościelnym przed sceną przechodziło oczekiwania organizatorów. Ale nic nie przyćmiło celu i sensu spotkania tylu młodych ludzi. A szans spotkania Tego, Który Jest Najważniejszy nie brakowało. Codziennie celebrowana była w uroczysty sposób Najświętsza Eucharystia. Homilie były głębokie, nieraz trudne, ale zawsze godne uwagi. Codziennie odbywały się nabożeństwa, w których Ojcowie Franciszkanie „prześcigali się” z pomysłowością, atrakcyjnością, ilością symbolicznych nawiązań po to, by w sposób jak najbardziej angażujący wszyscy uczestnicy mogli zrozumień ich treść i sens. Było m.in. wieczorne nabożeństwo Zesłania Ducha Świętego w lesie, gdzie płonęły ogniska – języki ogniste. Była wspólna wędrówka po śladach Zbawiciela i Mistrza po drogach wśród falujących pól w pełnym słońcu.

W kapliczce św. Rafała przez całą dobę odbywała się Adoracja Najświętszego Sakramentu. Wszystkich ogarniało zdumienie, gdy nawet o trzeciej albo czwartej godzinie nad ranem czuwała przy Panu gromadka uczestników. Widać było, jak bardzo chcą przebywać w Jego Obecności, jak wiele mają Mu do powiedzenia. Część z nich nareszcie miała dla Niego nieco więcej czasu niż w całym pracowitym roku. Oddychali tam swobodnie, pozwalali się otulić Jego Świętością, chłonęli Go całym ciałem i duchem. A u Jego Matki szukali pocieszenia. Przed Jej wizerukiem w kościele szeptali o swoich trudnościach, potknięciach, uzależnieniach. Powierzali wszystko...
Kaplica Adoracji
Nie brakło spotkań z ludźmi. Gośćmi Spotkania byli ci, którzy mają kontakt z ludźmi potrzebującymi. Byli to duszpasterze i pracownicy ośrodków profilaktyki i terapii uzależnień, ośrodków wychowawczych i resocjalizacyjnych, jak i sami podopieczni. Dali świadectwo trudu wyzwolenia się ze zła, trudu pracy and sobą samym. Mówili o sensie terapii i ogromnej nadziei na wolność.

I jeszcze magia tego miejsca, nieprawdopodobny urok i wszechogarniające piękno czystej natury. Wiele godzin spędzałam na próbach scholi, nie było możliwości tyle czasu poświęcić na modlitwę sam na sam z Panem. Ale aż chciało się w czasie przerw iść przed siebie, w te pola, łąki, pośród tych małych domków i chatek i poszukać Go właśnie tam. Siadałam wtedy na ściętych pniach i wdychałam, nie, chłonęłam zapach tego zakątka. I po raz dwunasty patrzyłam na ten sam krajobraz. Ani góry się nie przemieściły, ani nie stanął nigdzie nowy dom, może tylko trochę drzew ubyło i dzieci mieszkańców podrosły. No, i ja mam więcej lat...
Widok na pole namiotowe - FSM 2008
Organizatorzy nie zapomnieli też o cielesnej stronie ludzkiej natury, nie dali nam siedzieć bez ruchu - zorganizowali turniej siatkówki. Wzięło udział 19 dryżun, w tym osobne drużyny braci zakonnych i sióstr. Każdy przyszedł kibicować swoim faworytom. Szaleństwo dopingujących sióstr zakonnych i biegających po boisku w habitach braci było warte zobaczenia.

Wieczorami, po każdym intensywnie spędzonym dniu, na dobranoc Ojciec Szef opowiadał bajkę, taką z morałem, mądrą, i głęboko zapadającą w pamięć. A potem otwierał „Kino pod chmurką” na polu namiotowym, gdzie można było obejrzeć wartościowy film przed snem.

31 lipca w południe przyszło nam się rozstać z Kalwarią Pacławską. Młodzi oddali klucz do bram kalwaryjskich, ale zastrzegli, że wrócą za rok i poprosili, żeby nikt nie zmieniał zamków!

Anna Hrabia - za www.patos.pl - dziękujemy!