Francziszkańskie Spotkanie Nłodych

Do najbliższego letniego spotkania Młodych pozostało 137 dni

Moje spotkanie z FSM - świadectwo

Spotkanie 1.
Jest rok 1994. Lipiec. Wspaniałe wakacje – upalne lato i czas beztroskiego wypoczynku – pragnienie, by za sobą zostawić problemy szkoły i nauki. Razem z 16 zapaleńcami wyruszam z Pieńska w kierunku Kalwarii Pacławskiej. Rajd rowerowy – długi, bo ponad 800 kilometrów. Cała Polska - początek wspólnej wędrówki to niewielka miejscowość na zachodniej ścianie naszego państwa, w pobliży Zgorzelca. Celem – Kalwaria Pacławska – sanktuarium odległe o zaledwie kilka kilometrów od granicy z Ukrainą. Z uśmiechem na twarzy mówimy: „na końcu świata, tam, gdzie ptaki zimują”.  Po 2 tygodniach docieramy na kalwaryjskie wzgórze – pamiętny dzień. Moje pierwsze spotkanie z tym miejscem. Miejscem, które dzisiaj jest mi tak bliskie.
Trwa 7 Franciszkańskie Spotkanie Młodych – temat pamiętam do dzisiaj „Z Franciszkiem, Klarą i Maksymilianem... ludźmi pojednania”. Zatem pierwszy kontakt z Kalwarią to również pierwszy kontakt z FSM. Do tego czasu ten skrót to dla mnie fabryka samochodów małolitrażowych. Od roku 1994 – FSM to Franciszkańskie Spotkanie Młodych. „Dni refleksji, modlitwy i radości” zapoczątkowane w roku 1988 przez krakowskiego franciszkanina – o. Ryszarda. Gorąca atmosfera przenika do serca – zdumienie, że tak wielu młodych ludzi może myśleć tak podobnie. Jest też czas na modlitwę i wspólną Eucharystię przeżywaną w pięknym kościółku pod „czujnym okiem” Matki Bożej kalwaryjskiej.  Jest silne poczucie wspólnoty, wieczorne koncerty, nabożeństwo pojednania. Jest Bóg – tak blisko, niemalże na wyciągnięcie ręki…

Spotkanie 2.
Wrzesień 1994. Rozpoczynam nowicjat. Pierwszy i zasadniczy rok formacji zakonnej. Powołanie to tajemnica, ale w sercu przypuszczam, że to także owoc mojej obecności na FSM. Chcę iść za Bogiem jako franciszkanin. Kalwaria staje się moim domem na najbliższe 12 miesięcy. Na Kalwarii doświadczam również po raz pierwszy, że FSM to nie tylko 6 dni Spotkania na przełomie lipca i sierpnia. To również długie tygodnie przygotowań, poszukiwania środków, aby „niebo jak najbardziej zbliżyło się do ziemi” podczas kolejnego FSM. Uczestniczę w przygotowaniach, wszak to już po części także „mój FSM”.

Spotkanie 3.
Lipiec 1995. 8 FSM – „Z Franciszkiem i Klarą… posłani w kościele” – jakże inaczej przeżywam go w tym czasie, już jako zakonnik, człowiek w czarnym habicie. W sercu radość i myśl – Pan Bóg ma jednak poczucie humoru i lubi robić niespodzianki. Któż rok temu pomyślałby że... Powraca pamiętna atmosfera, odżywają stare przyjaźnie. Nie widzieliśmy się rok, a mimo to jakże bliscy jesteśmy. „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – mówi stare polskie porzekadło. I mój się zmienił – teraz nie tylko sam chcę dobrze przeżyć te kilka dni Spotkania. Pojawia się pragnienie, aby również inni przeżyli je jak najlepiej. By przez chwile spędzone na kalwaryjskim wzgórzu zostali dotknięci Bożą łaską. A Bóg działa tam na wiele sposobów: w ciszy kościoła „pachnącego” wielowiekową modlitwą wiernych, przy konfesjonale, gdzie z miłością przebacza, w pięknie kalwaryjskiej, dziewiczej przyrody, wreszcie w drugim człowieku, który nagle staje się bratem. We Franciszku i Klarze – przecież z Nimi przeżywamy każdy FSM. I wreszcie w Maryi – która wybrała sobie tą małą wioseczkę na południowo-wschodnich krańcach Polski, by tam słuchać, patrzyć w serce i kochać!
Od roku 1994 wracałem na FSM niemalże każdego lata. Tam celebrowałem również swoją Mszę prymicyjną. Jeżdżąc jako młody chłopak, później brat – franciszkanin, stanąłem wreszcie na Kalwarii jako kapłan.

Spotkanie 4.
Marzec 2005. Dokładnie 25 dzień tego miesiąca – uroczystość Zwiastowania. Podczas porannej Eucharystii u Sióstr Klarysek mówię o posłuszeństwie Maryi. Jeszcze nie wiem, że  „kręcę bicz na samego siebie”. Telefon od przełożonego – o. prowincjała Kazimierza. Krótka i rzeczowa rozmowa. Zostaję dyrektorem FSM! Co prawda najbliższe, 18 Spotkanie poprowadzę jako wice-szef razem z o. Ryszardem, ale za rok… samemu? Pojawia się pierwszy lęk i Boża odpowiedź – zaufaj!

Spotkanie 5.
Lipiec 2006 – 19 FSM – „Z Franciszkiem i Klarą… dostrzegamy Chrystusa w ubogich”. Sam jako ubogi staję u progu nowego rozdziału w moim życiu. Przypomina się rok 94`. Znów zdumienie. Jednak wcale nie jestem sam – tyle życzliwych osób włączyło się w to dzieło! Doświadczam, czym jest prawdziwe braterstwo! Błogosławi sam Bóg – dając piękną, słoneczną pogodę na te dni. Od niej tak wiele zależy. To Boże słońce ogrzewa również moje serce – Spotkanie zyskuje bardzo przychylne opinie. Uff – oddycham z ulgą. Dzięki Panie!

Spotkanie…
o. Piotr Reizner - obecny dyrektor FSMI tak trwa moja przygoda – z Bogiem, Z Franciszkiem, z FSM. Co roku doświadczam, jak przez różne doliny i ścieżki dobry Pan prowadzi nas ku sobie, przełamuje naszą niedoskonałość i czyni „narzędziami swojego pokoju”. Na koniec kilka słów o FSM: FRANCISZKAŃSKIE SPOTKANIE MŁODYCH czyli... dni refleksji modlitwy i radości to wakacyjna forma rekolekcji, spotkania dla ludzi czujących się młodo przeprowadzana w duchu franciszkańskim w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Pierwsze FSM odbyło się w 1988 roku z inicjatywy o. Ryszarda Wróbla, który przez 18 lat pełnił funkcję dyrektora Spotkania. Wielu spośród uczestników - stałych bywalców uważa, że kto raz przyjedzie na FSM, zakocha się w tym miejscu i w jego atmosferze tak bardzo, że później wraca tam każdego roku. Czy to prawda? Przekonajcie się sami! Zapraszam! Najbliższy 22 FSM rozpoczniemy 26 lipca pod hasłem „Z Franciszkiem i Klarą… wybieramy Życie”.
Szczegóły znajdziesz na stronie!

Autor:
o. Piotr Reizner, franciszkanin z Krakowa, od roku 2004 dyrektor Centrum Franciszkańskiego San Damiano, od roku 2005 dyrektor FSM.