Południowy zaduch...
Uff.... jest ciepło i duszno. Z czoła toczą się kropelki potu...
Prototyp sceny sprzed kilku dni dziś zamienił się w istne arcydzieło, które stoi! Bracia biegają z drabiną, wieszają kolejne elementy to tu to tam... To dzięki nim będziemy mogli co wieczór wybrać się na „seans w kinie pod chmurką” - tam też wszystko gotowe. Stróże pola namiotowego poszukiwali dziś latarek - czyżby bali się w nocy?
W biurze hitem stało się łapanie uporczywych much. Nie wszyscy mogą robić to osobiście, ale kibicuje każdy. Tak to już czasem jest, że przegrywa się z pięknem przyrody...
W środku dnia zgromadziła nas Eucharystia - centrum życia każdego chrześcijanina.

W nawach bocznych kościoła zamontowano już telewizory.





