Czas na Miłość... zaczęliśmy FSM!
Po nocy przychodzi dzień, a po burzy słońce...
Zaiste! Nabożeństwo wprowadzenia przygotowane przez braci kleryków było wezwaniem do Ducha Świętego. To jak pakiet gwarancyjny, ale czy znajdzie się nad nim nasz podpis? Pocieszyciel zesłał nam nadzieję w postaci przebijających się promyków słoneczka. I choć nadal jest pochmurno i zimno to po wczorajszym zachęceniu do życia w „wersji hard” uczestnicy wyszli z namiotów. Przestało lać, czasem pada, najczęściej kropi... O Panie daj nadzieję!



