O tym, że trzeba chronić oczy przed promieniami lasera wie każdy - wszyscy pracownicy wykonujący tego typu niebezpieczną pracę zdają sobie sprawę, jak istotne jest, aby oczy były zasłonięte i aby nie poddawano ich zgubnemu działaniu lasera. Niestety, część z kupujących tego typu sprzęt w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że czerwone okulary, które czasem są dodawane do narzędzi pomiarowych i o które tak często sami proszą, wcale nie chronią oczu przed działaniem wiązki światła o takim kolorze. Jak to możliwe i jak zatem najwłaściwiej zadbać o wzrok własny oraz pracujących przy podobnych sprzętach pracowników?

CZERWONY WCALE NIE CHRONI
Przyzwyczajeni zostaliśmy do myślenia o czerwonej wiązce światła laserowego, jako o czymś, co można zablokować zakładając na nos ochronne okulary z czerwonym szkłem. Tymczasem czerwone okulary wcale nie chronią wrażliwych oczu przed tego typu światłem - co więcej, nie takie jest w ogóle ich zadanie! Ich celem jest raczej wyraźniejsze widzenie owego światła, a więc nawet wzmocnienie obserwowanych efektów wizualnych, w celu wykonania dokładniejszych pomiarów. Podobnie jest z wiązką światła zielonego, która podobno ma być chroniona przez okulary w kolorze niebieskim. Choć ten obraz mniej wbił się wszystkim w pamięć, również i takie myślenie jest zupełnie niezgodne z prawdą. Przed laserem w kolorze czerwonym, mogłyby chronić raczej okulary o barwie ciemnozielonej. Chodzi tu bowiem o dobranie szkieł ochronnych do długości fali świetlnej, która w przypadku wiązki światła o barwie czerwonej wynosi 630-650 nm.

JAK CHRONIĆ OCZY?
Widzimy zatem, że przez pokutującą plotkę większość pracowników wprowadzana jest w błąd i nie chroni swoich oczu w sposób należyty. Jeśli trafią na taką wersję sprzętu, która zawiera niegroźną wiązkę światła, mają szczęście i nie muszą się niczego obawiać. Jednakże nigdy nie wiadomo, jaki sprzęt, jakie światło będzie posiadał. Jest nawet bardzo prawdopodobne, że przyrządy do pomiarów wyposażone są w laser niebezpieczny dla oczu. Oczywiście, w tym momencie wykorzystana jest nasza naturalna bariera ochronna, którą jest mruganie. Wówczas światło nie dochodzi do oczu w sposób jednostajny, a z przerwami, zatem ich nie uszkadza.

​Jeśli coś nas razi, mamy również tendencję do mrużenia oczu. W niektórych sytuacjach takie zabezpieczenie nie jest jednak wystarczające i bezpośrednie spojrzenie na laser może skończyć się bardzo źle dla naszego wzroku. Aby tego uniknąć, należy po prostu czytać uważnie oznaczenia na danym, sprzęcie - wszystko jest na nim napisane. Lasery podzielono na 7 klas bezpieczeństwa, przy czym: - klasa 1 to laser o bardzo małej mocy - klasa 1M wskazuje na laser, który w normalnych warunkach jest bezpieczny, jednakże nie wolno patrzeć na niego przez przyrządy optyczne - klasa 2 oznacza laser o słabej mocy, który może być szkodliwy dla wzroku, ale na szczęście włączamy naszą naturalną barierę ochronną, czyli mruganie - klasa 2M byłaby niebezpieczna, gdyby spojrzeć na światło przez przyrządy optyczne lub jeśli ktoś będzie powstrzymywał naturalne reakcje obronne swojego narządu wzroku, na przykład mrużenie oczu i intensywne mruganie - klasa 3R również oznacza wiązkę światła, która mogłaby nam wyrządzić krzywdę, jednak odruch mrugania niweluje jej wpływ (posiada moc o długościach fali 302,5-106 nm - klasa 3B wskazuje już na wiązkę światła, na którą nie można patrzeć w sposób bezpośredni, a raczej po jej odbiciu od powierzchni rozpraszającej, przy czym odległość, z jakiej na nią patrzymy musi być większa niż 13 centymetrów, a i wtedy nie powinniśmy patrzeć dłużej niż przez 10 sekund (patrzenie dłuższe może być groźne dla zdrowia oczu!) - klasa 4 oznacza laser najbardziej niebezpieczny - taki, który może powodować uszkodzenie skóry oraz spowodować pożar i który musi być stosowany zgodnie ze wszystkimi normami i przepisami, jakie go dotyczą